O mnie
Najważniejsze wartości, którymi kieruję się w życiu prywatnym i zawodowym, to szacunek oraz miłość do wszystkiego, co mnie otacza. Równie ważne są dla mnie uczciwość, prawdomówność, szczerość, lojalność, a przede wszystkim czystość intencji.
Pamiętajmy, że bez tych wartości nie ma ani zdrowia, ani wewnętrznej spójności.
Cześć i witaj!
Cieszę się, że mogę Cię tutaj powitać.
Skoro czytasz te słowa, prawdopodobnie szukasz odpowiedniego sposobu odżywiania lub pragniesz lepiej poznać siebie i odnaleźć wewnętrzną równowagę.
Jak wyglądała moja droga?
Urodziłam się w Polsce, a obecnie mieszkam w niewielkiej miejscowości w samym sercu Dolnej Saksonii.
Przeprowadzka do Niemiec w młodym wieku postawiła przede mną wiele wyzwań. Bardzo wcześnie musiałam wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, lecz także za swoją małą rodzinę. Doświadczyłam wielu dobrych chwil, ale również porażek i trudnych momentów.
Poddanie się nigdy jednak nie było dla mnie rozwiązaniem. Nie zmieniło się to nawet wtedy, gdy doznałam skomplikowanego złamania stawu skokowego. Jedna sekunda zmieniła tak wiele.
Prognozy dotyczące powrotu do zdrowia były przerażające. W tamtym czasie wydawało mi się, że moje dotychczasowe życie dobiegło końca. Myślałam, że nie będę już mogła uprawiać sportu, tańczyć ani bawić się z wnukami.
Gdybym tylko posłuchała swojej intuicji, ten wypadek by się nie wydarzył.
Moje myśli nieustannie krążyły wokół tego, co się wydarzyło. W tamtym czasie nie wiedziałam jeszcze, jak je zatrzymać i odzyskać wewnętrzny spokój.
Kolejne diagnozy lekarskie, stawiane przez bardzo dobrych specjalistów, sprawiały, że czułam się jeszcze gorzej. Półtora roku po wypadku, pomimo wsparcia mojego ukochanego męża i rodziny, emocjonalnie znalazłam się na samym dnie. Wtedy jeszcze nie rozumiałam, że również to doświadczenie miało swoje znaczenie.
Jak mówi przysłowie: nie jest wstydem upaść. Wstydem jest nie spróbować się podnieść.
Pewnego dnia pojawiła się we mnie myśl: „Możesz ocalić swój staw przed całkowitym usztywnieniem”. W głębi serca czułam, że mój wypadek musi mieć głębszy sens. W 2023 roku otrzymałam potwierdzenie tego przekonania.
Dzięki zetknięciu się z Biologiczną Wiedzą o Zdrowiu odzyskałam siłę do dalszej walki, a także poczucie własnej wartości.
Następnie ukończyłam kolejne kursy coachingowe, dzięki którym uzyskałam tytuł Trenera Rozwoju Osobistego. Zdobyta wiedza stała się również podstawą licznych wykładów, warsztatów i szkoleń.
Dzięki wytrwałości, ambicji oraz gotowości do zmian udało mi się dotrzeć do miejsca, w którym jestem dzisiaj. A to dopiero początek.
Nieustannie zdobywam nową wiedzę i rozwijam swoje umiejętności, poznając kolejne metody pracy. Moim osobistym celem jest jak najlepsze wspieranie klientów w procesie wewnętrznej przemiany oraz pomaganie im w odkrywaniu tego, co dotąd pozostawało nieuświadomione.
Obserwacje i doświadczenia wielu specjalistów pracujących w tym obszarze pokazują, że uświadomienie sobie znaczenia określonych wydarzeń może stanowić ważny element procesu odzyskiwania równowagi i poprawy samopoczucia.
Chcę przekazać Ci przede wszystkim jedno: poważna choroba nie musi oznaczać końca. Ważne jest, aby nie tracić nadziei, walczyć o siebie oraz pielęgnować pozytywne myśli i emocje, nawet wtedy, gdy diagnoza lekarska jest trudna.



